Wakacje

Rok bez wakacji, to rok stracony, a już na pewno nie taki, jak z wakacjami. Wakacje się po prostu należą każdemu dzieciakowi. I chociaż za każdym razem na zawołanie „dzieciaki!”, Szachista odpowiada w ten sam sposób: „jeden dzieciak”, to i tak dla nas wciąż jest dzieciakiem, bo dużo z dzieciaka w nim pozostało, mimo wieku. Ja sam w pewnych obszarach też czuję się dzieciakiem, bo przecież „w każdym mężczyźnie siedzi mały chłopiec”. A w kim z nas nie siedzi? :)

W poprzednich latach, od kiedy urodziła się Eyja, bywało różnie, ale takich prawdziwych wakacji nie mieliśmy. Rok temu cały urlop poświęciłem pracy, którą po prostu musiałem wykonać, chociaż cały czas przypominały mi się słowa mojego kierownika sprzed lat, który mówił, że urlop powinien być urlopem. „Urlop jest wypoczynkowy, nigdy nie poświęcaj go na remont, czy podobne zajęcia…” Miał rację, a ja w zeszłym roku wraz z rodziną straciłem tę cenną, wspólną chwilę.

W tym roku było inaczej. Wszystko inne, to co pilne dokończyłem wcześniej, a to, co mniej ważne poprzekładałem, zaplanowaliśmy wyjazd i… udało się :) Byliśmy trochę nad polskim morzem, trochę w górach – w ulubionej Szklarskiej Porębie, trochę na wycieczkach w sąsiednich Niemczech i Czechach w ciekawych, pięknych miejscach. Głównym celem wyjazdu było pokazanie Eyji Polski, fajnych miejsc w niej, stworzenie możliwości rozmawiania z szerszym otoczeniem w języku polskim. To też się udało. Kilka ciekawszych szczegółów z wycieczki postaram się opisać w następnych postach.

Teraz, co prawda jeszcze nie planuję, ale już myślę o następnym roku i urlopie, bo przecież „znów będą wakacje…” :)

2 Komentarze

  1. Wakacje są potrzebne. Fajnie, że w tym roku udało Wam się gdzieś pojechać.
    My też byliśmy, mogliśmy odpocząć.
    Trochę szkoda, że co dobre szybko się kończy! :)

    • Szybko się kończy i musi wystarczyć na cały rok, nie licząc krótkich przerw świątecznych!
      Pozdrawiam :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.